Archiwum dla Czerwiec 2002

I MP Krynica Zdrój 1.06.2002 – wspomnienie

01-06-2002

I Mistrzostwa Polski w Krynicy Zdrój przeprowadzone 1 czerwca 2002 (kolejność liczona od nowa), przeszły do historii jako najlepsze pod względem organizacyjnym. Nic dziwnego organizował je Roman Kraczyk obecny Prezydent PFO, prawdziwy mistrz ceremonii wielkich imprez othello.

ImageImage






Wyniki po 11 rundach





Lp. Imię i nazwisko nick Punkty Małe pkty




1 Łukasz Szyszko Hawker 9,5 484
2 Stanisław Zdrojewski Carnage 9 427
3 Kubiszewski Marek Mkaa 7,5 403
4 Rafał Wójcik RWgobo 7,5 385
5 Marcin Skibiński Gazuza 7 383
6 Paweł Agnieszczak Cochize 7 375
7 Remigiusz Szymański Makler 7 374
8 Tomasz Kołodziejski Crag 6,5 414
9 Marzena Grabowska Mazica 6,5 384
10 Roman Kraczyk Romanes 6 387
11 Mateusz Przychodny maTT 6 382
12 Arkadiusz Zięba ufo_10 6 375
13 Bartosz Kurzątkowski kurczaks 6 374
14 Tomasz Szumieluk inżynier 6 362
15 Krzysztof Piszcz el_piszczu 6 338
16 Jan Blew Kotbert 5 303
17 Jakub Tekiela1975 4 339
18 Przemysław Świderski jam0 4 320
19 Krzysztof Szyszko oldshishaq 4 317
20 Izabela Kopij Debianka 3,5 336
21 Piotr Łoziński Hardin 3 295
22 Sylwia Jasieniecka Laguna 3 249
23 Klara Sadowska Lusia 1 260
24 Cezary Domińczak domino 1 178
Image
ImageImage
ImageImageImage
ImageImage

Jak wspomniałem na początku Mistrzostwa w Krynicy przeszły do historii jako znakomicie zorganizowane i myślę, że długo tak wspaniałej imprezy się nie doczekamy. Wszyscy zostali skoszarowani w domu wczasowym z doskonałymi warunkami do spania i grania. Świętu polskiego othello towarzyszyły imprezy integracyjne, były okazje do wspólnych pogaduszek, tańców, gry w bilard, spacerów, posiłków i ognisk. Nigdy wcześniej i później, środowisko othello nie czuło się tak zintegrowane. Niebywała w tym zasługa Romana Kraczyka (Romanesa), znakomitego organizatora tej imprezy. Na Mistrzostwa zjechała cała czołówka graczy z kraju, zabrakło jedynie Pawła Pietruszkiewicza (Pawlonki).

Pierwsze Mistrzostwa Polski (tak postanowiona, że po długiej przerwie mistrzostwa zostaną policzone od początku) rozegrano według starej formuły 11 rund w ciągu jednego dnia, bez półfinałów i finałów.

Od początku, na czele stawki plasowało się 5 zawodników: Marek Kubiszewski (Mkaa), 17 letni junior Staszek Zdrojewski (carnage), Remigiusz Szymański (Makler), Rafał Wójcik (RWgobo) i 11 letni Łukasz Szyszko (Hawker). Po 6 rundach prowadzili RWgobo, Hawker i carnage po 6 pkt, przed Mkaa i Maklerem po 5 pkt. W 7 rundzie poraz pierwszy porażkę ponióśł RWgobo, przegrali też Mkaa i Makler. W 8 rundzie Hawker zremisował z Maklerem tracąc pierwsze 0.5 pkt, a carnage poniósł pierwszą porażkę na turnieju z Mkaa. Tak więc przed 10 rundą prowadził Hawker 8.5 pkt przed carnage 8 pkt, RWgobo i Mkaa po 7 pkt. Do ciekawych rozstrzygnięć doszło w 10 rundzie carnage pokonał Hawkera, pozostali zawodnicy czołówki ponieśli porażki i stało sie jasne, ze mistrzem może zostać jedynie ktoś z dwójki juniorów, z większymi szansami po stronie Staszka. Łukasz w ostatnim pojedynku szybko pokonał Marcina Skibińskiego (gazuzę) i czekał na wynik pojedynku Maklera z carnage. Pojedynek był zacięty, ale zwycięstwo został, po po stronie Remiego, który pozbawiając Staszka złota sam zagwarantował sobie miejsce siódme. Po 3 kolejnych porażkach, w ostatniej rundzie RWgobo remisując, zagwarantował sobie niewdzięczne, czwarte miejsce. Mkaa wygrywając w ostatniej rundzie z Marzena Grabowską (Mazicą) wyprzedził Rafała lepszą różnicą małych punktów i zapewnił sobie tym samym brązowy medal.

Sukces 11 letniego Łukasza z Gdańska uznany został przez wielu uczestników turnieju, poza nielicznymi wyjątkami, za kompletny przypadek. Wielu z graczy tłumaczyła takie rezultaty turnieju, faktem słabszej własnej dyspozycji i zmęczeniem, a nie dobrym przygotowaniem Łukasza do imprezy. Ciekaw jestem, jak dziś, owi gracze postrzegają kolejne 2 tytuły mistrzowskie i medal brązowy Hawkera, w kolejnych trzech turniejach Mistrzowskich oraz jego sukcesy w innych turniejach krajowych i zagranicznych ??. Ubolewać należy, że MP były właściwie ostatnim występem Staszka na turniejach. Niewątpliwie jest to wielki talent othello. Mkaa pokazał na turnieju klasę wielkiego rutyniarza, zdobywając zasłużenie brąz. Gobo przypomniał sobie dawną wspaniałą formę. Makler grał bardzo nierówno chociaż czasami doskonale. Znakomity występ Marzeny Grabowskiej i jej tytuł MP, był pierwszym z trzech kolejnych, sztuka której nie dokonał nikt więcej w Polsce. Na turnieju zadebiutował Arek Zięba (ufo) wówczas pod nickiem liroy, jednak bardziej niż jego grę zapamiętano jego wujka (kierowcę Arka na turniej), który przespał cały !!!! turniej w samochodzie, nie ruszając się z niego ani na chwilę.

Wiadomo było, że rewanż za rok miał nastąpić w Gdańsku, a z Krynicą rozstawano się z wielkim żalem. Warto jeszcze raz na koniec pogratulować Romanesowi wspaniałego sukcesu organizacyjnego.